Dyskryminacja – jak z nią walczyć?

Kiedy ktoś nas dyskryminuje, molestuje lub po prostu jawnie obraża, naszym pierwszym odruchem jest myślenie o zgłoszeniu tego na Policję. Nie zawsze jednak przynosi to oczekiwane skutki. Pokrzywdzeni często czują się zaniedbani lub źle traktowani przez funkcjonariuszy. Warto więc wiedzieć, że są też inne sposoby na obronę własnej godności.

Dobra osobiste

Pierwszą ciekawą instytucję służącą do obrony przed niewłaściwym zachowaniem innych osób znajdziemy w Kodeksie cywilnym. Reguluje on tzw. ochronę dóbr osobistych. Przez dobra osobiste Kodeks rozumie przede wszystkim naszą wolność, cześć, swobodę sumienia, zdrowie, nazwisko, wizerunek, zdrowie, nietykalność (w tym mieszkania), a także twórczość. Katalog ten jednak jest otwarty i cały czas rozwijany przez orzecznictwo. Jeśli więc ktoś nas szkaluje ze względu na orientację seksualną, rozprowadza nieprawdziwe informacje czy po prostu stwarza u nas poczucie zagrożenia, możemy iść z taką sprawą do sądu cywilnego.

Oto czego możesz żądać w sądzie cywilnym:

  1. zaniechania krzywdzącego działania,
  2. żądania usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, np. poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia,
  3. pieniężnego zadośćuczynienia za krzywdę,
  4. zapłaty na wskazany cel społeczny,
  5. odszkodowania za szkodę majątkową (np. za zniszczenie należących do ciebie przedmiotów).

Dyskryminacja w pracy

Jeśli krzywdzące zachowania mają miejsce w pracy, możemy skorzystać z tego, co oferuje nam Kodeks pracy. Znajdziemy w nim aż trzy stypizowane rodzaje zachowań: dyskryminację, molestowanie i mobbing.

Dyskryminacja i molestowanie

Kodeks pracy zakazuje wprost dyskryminacji m.in. ze względu na płeć, wiek, orientację seksualną oraz przekonania polityczne. Co więcej, zakazuje również dyskryminacji ze względu na „neutralne” cechy pracownika, takie jak zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony oraz zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy. Niezgodna prawem jest ponadto stosowanie pozornie neutralnych postanowień, których efektem jest stworzenie niekorzystnej dysproporcji między poszczególnymi grupami pracowników,

Podkreślić przy tym należy, że Kodeks pracy przez zachowania dyskryminacyjne rozumie także zachęcanie i nakazywanie innym osobom podejmowania zachowań dyskryminujących.

Podtypem dyskryminacji jest molestowanie. Przez molestowanie należy rozumieć niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Z kolei molestowanie seksualne charakteryzuje się dodatkowo niepożądanym zachowaniem o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika – zachowanie to mogą tworzyć elementy fizyczne, werbalne lub pozawerbalne.

Na gruncie Kodeksu pracy za takie zachowanie można żądać odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Przy czym warto pamiętać, że pracodawca nie może wyciągać wobec pracownika negatywnych konsekwencji, jeśli pracownik zdecydował się na skorzystanie z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania, w szczególności nie może go zwolnić.

Dyskryminowany pracownik może również sam zwolnić się ze skutkiem natychmiastowym. Przeciwdziałanie dyskryminacji to bowiem jeden z podstawowych obowiązków pracodawcy. Jeśli pracodawca go nie przestrzega, może to stanowić podstawę do rozwiązania przez pracownika umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym. Rozwiązanie powinno nastąpić najlepiej na piśmie, ze wskazaniem przyczyny.

Mobbing

Innym negatywnym zjawiskiem w pracy jest mobbing. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi:

  • polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika,
  • wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej,
  • powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Mobbing może stanowić podstawę wypowiedzenia umowy o pracę przez pracownika. W tym wypadku pracownik powinien dochować formy pisemnej i wskazać przyczynę odejścia z pracy. Jest to istotne z punktu widzenia dochodzenia ewentualnych roszczeń, ponieważ bez wskazania mobbingu jako przyczyny odejścia, nie będzie można dochodzić odszkodowania w sądzie w pracy. Można jednak będzie dochodzić swoich roszczeń w sądzie cywilnym, na gruncie wcześniej opisanych przepisów o ochronie dóbr osobistych.

W przypadku mobbingu możesz żądać w sądzie pracy:

  1. odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę,
  2. jeśli mobbing spowodował rozstrój zdrowia fizycznego lub psychicznego: pieniężnego zadośćuczynienia.

Nie musisz być w tym sam

Dyskryminacja to trudny temat, a jego ofiarom często ciężko się skonfrontować z oprawcą. Dlatego w takich sytuacjach warto ustanowić pełnomocnika, który będzie walczył o Twoje prawa oraz zaoszczędzi Ci niepotrzebnych nerwów i strachu. Wówczas to on będzie kontaktował się z organami prawnymi, sądami oraz, co najważniejsze, z Twoim przeciwnikiem.

 

Źródła zdjęć: picjumbo.com, unsplash.com

Odpowiedzialność za psa

Posiadanie psa zwykle daje nam wiele radości i satysfakcji, ale czasem wiąże się również z dodatkowymi problemami i odpowiedzialnością. Co w sytuacji, gdy pies kogoś ugryzie lub zniszczy czyjąś rzecz? Jakie mogą być tego konsekwencje?

Kto odpowiada za zachowanie psa?

Za psa jest odpowiedzialna osoba, która się nim opiekuje i daje schronienie. Co do zasady jest to właściciel, ale może to również być osoba, która po prostu zajmuje się psem, np. pod nieobecność właściciela. Jak wskazuje się w orzecznictwie, może to być każdy, kto jest z jakiegokolwiek tytułu zobowiązany do nadzoru, opieki nad zwierzęciem, w tym osoba prywatna bezpłatnie sprawująca w danym momencie opiekę nad zwierzęciem (tak: wyrok WSA w Gdańsku z dnia 7.10.2014, I SA/Gd 268/14).

Wykroczenie

Brak odpowiedniego nadzoru nad psem stanowi wykroczenie. Jeśli nie zachowamy zwykłych lub nakazanych środków ostrożności podczas opieki nad psem, może nam grozić kara nagany, grzywny do 1000 zł, a nawet kara ograniczenia wolności. Odpowiadamy więc nie tylko za bezpośrednie nieprzestrzeganie regulacji istniejących w danym miejscu, ale również za niezachowanie podstawowej ostrożności podczas spaceru z psem.

Odpowiedzialność cywilna

Jeśli nasz pies wyrządzi komuś szkodę, będziemy również odpowiadać na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Oznacza to, że będziemy musieli zapłacić poszkodowanemu odszkodowanie, a czasem również zadośćuczynienie i rentę. W drastycznej sytuacji, w której nasz pies kogoś mocno pogryzie będziemy więc odpowiedzialni przykładowo za koszty leczenia. Jeśli ktoś bardzo ucierpiał, sąd może na nas nałożyć obowiązek płacenia comiesięcznej renty.

Oczywiście niektórzy posiadają odpowiednie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, ale pokuszę się o stwierdzenie, że większość społeczeństwa musiałaby ponosić takie koszty z własnej kieszeni. Warto o tym pomyśleć, zanim spuścimy psa ze smyczy lub zostawimy go samego pod sklepem. Jeśli nie zapanujemy nad psem, może się to źle skończyć również dla nas.

 

Źródło zdjęcia: picjumbo.com

Wypadek w komunikacji miejskiej – co robić?

Jazda komunikacją miejską bywa niebezpieczna. Zdarza się, że pasażerowie odnoszą obrażenia wskutek nieprzewidzianych sytuacji na drodze albo braku ostrożności po stronie kierowcy lub motorniczego. Najczęściej są to złamania lub zwichnięcia ze względu na ostre hamowania autobusu lub przytrzaśnięcie pasażera drzwiami. Jak się zachować w takiej sytuacji? Co Ci przysługuje jako poszkodowanemu pasażerowi?

Wypadek – co teraz?

Doznałeś wypadku w autobusie lub tramwaju? Oto, co powinieneś zrobić:

  • Spisz numer boczny lub numer rejestracyjny autobusu/tramwaju,
  • Zapamiętaj, jaką linią jechałeś, w którym kierunku i o jakiej godzinie miało miejsce zdarzenie,
  • Ustal, czy któryś ze współpasażerów może zostać świadkiem zdarzenia i poda Ci namiary na siebie,
  • W poważniejszej sytuacji: wezwij policję i pogotowie,
  • Zgłoś szkodę przewoźnikowi (mailowo lub listem poleconym) oraz poproś o numer polisy OC autobusu lub tramwaju i zabezpieczenie nagrania z monitoringu,
  • Zbieraj rachunki za leczenie oraz dokumentacje medyczną,
  • Po ustaleniu numeru polisy OC środka transportu: zgłoś szkodę ubezpieczycielowi przewoźnika.

Jak mam dokładnie postępować?

Powyżej opisałam całą procedurę w skrócie, teraz omówię szczegóły. Jeśli coś Ci się stanie w autobusie, przede wszystkim zapamiętaj, która to była linia i spisz numer boczny lub numer rejestracyjny autobusu. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, poproś o to innego pasażera. Zwróć uwagę, w którym miejscu lub na którym przystanku zdarzenie miało miejsce, a także która jest godzina. To wszystko będzie niezwykle istotne, by pociągnąć przewoźnika do odpowiedzialności za Twoje obrażenia i konieczne leczenie. Na takiej podstawie będziesz mógł łatwo ustalić numer polisy ubezpieczeniowej pojazdu i dochodzić zapłaty za doznane krzywdy.

Jeśli uda Ci się spisać dane świadka zdarzenia, również może się to przydać. W najbardziej drastycznych sytuacjach należy oczywiście wezwać policję i pogotowie.

Zdarzenia w autobusie mogą mieć różny charakter – czasem nawet od razu się nie zorientujemy, że stało nam się coś poważniejszego. Ot, autobus zahamował, Ty się uderzyłeś lub coś strzyknęło Ci w stawie. Z ostrożności lepiej, żebyś w takiej sytuacji również spisał chociaż numer boczny autobusu lub numer kierowcy. Bo co w sytuacji, gdy po paru godzinach zobaczysz, że to jednak nie było stłuczenie a może być coś poważniejszego? Jeśli będziesz chciał dochodzić naprawienia szkody od przewoźnika, możesz mieć trudności chociażby z ustaleniem pojazdu, w którym doszło do szkody, a jest to ważne z punktu widzenia odpowiedzialności przewoźnika.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Koniecznie zgłoś całą sytuację przewoźnikowi! Napisz do niego maila lub wyślij list polecony do spółki zarządzającej komunikacją miejską (MPK, ZTM itp.) i poproś o zabezpieczenie monitoringu ze zdarzenia. Szczególnie, jeśli na miejsce nie była wzywana policja. Zwykle przewoźnicy usuwają nagrania z monitoringu po ok. dwóch tygodniach. Jeśli jednak szybko powiadomisz przewoźnika, raczej zabezpieczy on nagranie, żeby potem je przekazać swojemu zakładowi ubezpieczeń.

W trakcie leczenia koniecznie zbieraj wszystkie rachunki oraz dokumentację medyczną. Wyślesz ją potem do ubezpieczyciela przewoźnika, gdy już ustalisz numer polisy OC. Ułatwi to ubezpieczycielowi zbadanie całej sytuacji i ustalenie wysokości szkody.

Co Ci przysługuje?

Warto podkreślić, że za szkody w komunikacji miejskiej przewoźnik odpowiada na zasadzie ryzyka. Oznacza to, że całe zdarzenie mogło być dość losowe, a Ty nie będziesz musiał udowadniać żadnych zaniedbań po stronie kierowcy. Dzięki temu odmowa naprawienia szkody może nastąpić tylko w sytuacji, w której ponosisz wyłączną winę za całe zdarzenie – np. wsiadłeś do autobusu pijany i przez to się przewróciłeś.

Jeśli odniesiesz obrażenia w komunikacji miejskiej, przysługuje Ci pieniężne odszkodowanie i zadośćuczynienie. Na odszkodowanie będą się składały m.in. koszty leczenia, sprzętu ortopedycznego, dojazdów do lekarzy oraz opieki (także przez osoby bliskie). Zadośćuczynienie z kolei ma naprawić Twoją krzywdę. Zadośćuczynienie zwykle mierzy się zgodnie z procentem uszczerbku na zdrowiu. Obecnie sądy przyznają za 1% uszczerbku od dwóch do trzech tysięcy złotych. Jest więc o co walczyć, biorąc pod uwagę, że mniej poważne złamania gwarantują nam zwykle ok 3-5% uszczerbku.

Gdy już dostaniesz decyzję z towarzystwa ubezpieczeń…

Pamiętaj, ubezpieczyciele często zaniżają wypłacone kwoty. Po otrzymaniu decyzji zakładu ubezpieczeń przewoźnika, udaj się do radcy prawnego. On oceni szkodę i powie Ci, czy nie powinieneś iść do sądu i walczyć o większe pieniądze. Może się też odwołać od decyzji oraz wspomóc Cię w zawarciu korzystnej ugody z ubezpieczycielem.

 

Źródło zdjęć: picjumbo.com